Lekarz radzi

Studia na kierunkach medycznych

Studia na kierunkach medycznych

Większość młodych ludzi kontynuuje naukę na uczelniach wyższych zaraz po zdaniu matury. Oczywiście wśród studentów zdarzają się osoby dojrzałe, chcące podnieść swoją wartość na rynku pracy za pomocą dyplomu. Wybór kierunków jest bardzo obszerny. W związku z niżem demograficznym szkoły starają się dopasować swoje oferty do potrzeb kandydatów. Przyszli studenci mogą wybierać wśród tradycyjnych specjalności (na przykład filologia czy ekonomia), albo tych całkiem zwariowanych. Nikogo już nie dziwią kursy z oceanografii z językiem arabskim albo połączenie filozofii oraz biznesu. Istnieje jednak grupa kierunków, które od wielu lat cieszą uznaniem i prestiżem. Niewątpliwie zalicza się do nich medycyna. Kierunek lekarski uchodzi za wyjątkowo trudny i pracochłonny. Studia trwają sześć lat, a po ich ukończeniu absolwent musi odbyć obowiązkowy staż. Przez pierwsze trzy lata studenci uczą się przedmiotów podstawowych, takich jak anatomia czy fizjologia. Na wyższych semestrach dochodzą przedmioty kliniczne, prowadzone w szpitalach. Po pierwszym roku studenci odbywają wakacyjne praktyki pielęgniarskie. Już samo dostanie się na medycynę jest osiągnięciem. Kandydaci muszą uzyskać bardzo wysokie wyniki z egzaminu maturalnego z chemii oraz biologii. Niektóre uczelnie wymagają trzeciego przedmiotu, zwykle jest to matematyka albo fizyka. Naukę na pierwszym roku rozpoczyna około dwustu studentów, ale kończą tylko najzdolniejsi, a także… Ci bardzo wytrwali.

Nieznany zespół Sjorgena

Nieznany zespół Sjorgena

Zespół Sjorgena to choroba, której przyczyny do tej pory lekarze nie zdołali określić. Jest to jedna z chorób autoimmunologicznych, czyli takich, w której układ odpornościowy zwrócił się przeciwko samemu sobie. W tym przypadku dochodzi do uszkodzenia komórek w śliniankach i gruczołach łzowych. Z tego powodu ciało wydziela o wiele mniej śliny, łez oraz śluzu – tego skutki mogą być rozmaite. Zdecydowanie utrudnia to funkcjonowanie w życiu codziennym. Z powodu braku odpowiedniego nawilżenia chorzy odczuwają dyskomfort tak naprawdę cały czas, szczególnie w okolicach oczu. Pojawia się zapalenie rogówki oraz spojówki, oczy są wysuszone i pieką, szczypią cały czas nawet pod powiekami – ciężko jest to zniwelować choćby najlepszymi kroplami do oczu. Uczucie można porównać do tego, co dają przestarzałe soczewki kontaktowe. Wzrok bardzo szybko się męczy, a spojówki są zaczerwienione. Osoba staje się bardziej wrażliwa na światło, dym i suche powietrze – w końcu nawet zdrowa osoba może odczuwać spory dyskomfort z tego powodu. Chory odczuwa ciągła suchość w ustach, nosie oraz gardle. Mała ilość śluzu tak naprawdę wszędzie sprawia, że ciężko jest cokolwiek przełknąć, a nawet poczuć smak oraz zapach. Na języku i wargach z powodu ciągłego przesuszenia pojawiają się bruzdy – nie tylko wyglądają one mało estetycznie, ale także mogą być bolesne. Chory ma problemy z wysławianiem się i bez przerwy odczuwa świąd na przesuszonej skórze.

Zmienić się w wampira

Zmienić się w wampira

Jedną z ciekawszych grup chorób są porfirie. Te schorzenia mogą być wrodzone bądź nabyte, a ich głównym podłożem są zaburzenia działania enzymów podczas procesu syntezy hemu. Porfirie mają różne podłoże – mogą to być porfirie wątrobowe, erytropoetyczne, skórne. Wszystko zależy od tego, gdzie jest nadprodukcja i nadmierna akumulacja porfiryn. Niestety, jest to również choroba przekazywana z pokolenia na pokolenie, czynniki genetyczne mają tutaj wiele do powiedzenia. Często porfiria objawia się już po urodzeniu, jednakże znacznie bardziej powszechna sytuacją jest zaobserwowanie pewnych zmian u osób w okresie dorastania. Na osoby z porfirią, dokładnie tak samo jak na mityczne wampiry, najbardziej wpływa światło słoneczne – UV. W przypadku porfirii wątrobowej czynnikami wywołującymi mogą być także inne substancje czy choroby. Objawy powoduje alkohol, hormony, infekcje, anemia, pewne niedobory (kalorii oraz witamin i minerałów) a nawet… ostre zapachy różnych chemikaliów. Jak przebiega takowa choroba? Jeżeli chodzi o porfirię wątrobową to głównym objawem są bóle brzucha. Chory bardzo się poci, pojawiają się wymioty, trudności w zasypianiu, neuropatia. Czasami objawy występują na skraju psychozy – mogą to być halucynacje, depresja, paranoja. Chory jest ciągle rozdrażniony i może nad sobą nie panować, przeżywa kolejne ataki drgawek. Jak widzimy, bycie wampirem nie jest szczególnie proste.

Długotrwałe działanie alkoholu na mózg

Długotrwałe działanie alkoholu na mózg

Alkohol działa na mózg w sposób destruktywny – do tej pory myślano jednak, że trwa to nieco krócej, niż w rzeczywistości. Jak się okazało, skutki picia mogą być znacznie bardziej długotrwałe. W okresie trzeźwienia praca mózgu jest zdecydowanie mniej efektywna. W jaki sposób to działa? Alkohol znacznie zmniejsza naszą zdolność do abstrakcyjnego myślenia. Mamy trudności z planowaniem własnych działań, do tego by się skoncentrować a także zachowywać w sposób efektywny w konkretnej sytuacji. Wydawałoby się, że jego działanie skupia się raczej na samym momencie, w którym jesteśmy pod jego wpływem. Jak się okazuje, skutki odbijają się przede wszystkim w okresie trzeźwienia. To właśnie wtedy nasz stan jest najgorszy. Przeprowadzono także specjalne badania po to, by sprawdzić, jaka jest różnica w wykonywaniu poszczególnych zadań pod wpływem oraz podczas trzeźwienia. Badanym podano do wypełnienia test. Te, które były jeszcze pijane radziły sobie z nim zdecydowanie lepiej niż wszystkie te osoby, które akurat trzeźwiały. Upośledzone były zdolności poznawcze, przestrzenne. Subiektywne uczucie trzeźwości może być zatem bardzo złudne. Wbrew pozorom, z tego badania wynika, że znacznie bezpieczniej jest zasiąść za kierownicą zaraz po wypiciu alkoholu niż wówczas, kiedy minie parę godzin i będziemy się sami sobie wydawać całkiem trzeźwi. Nie oznacza to absolutnie, że należy prowadzić po kilku piwach – trzeba jednak poczekać odpowiednio długo.

Połączenie medycyny z osiągnięciami współczesnej inżynierii

Połączenie medycyny z osiągnięciami współczesnej inżynierii

Żyjemy w czasach intensywnego rozwoju nauk ścisłych, przyrodniczych oraz technicznych. Ciekawym zjawiskiem jest łączenie przedmiotów, które z pozoru nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego. Najczęściej dzieje się tak w przypadku medycyny oraz różnych dziedzin z zakresu inżynierii. Współczesny lekarz codziennie wykonuje badania oraz zabiegi za pomocą specjalistycznych urządzeń, takich jak USG czy tomograf. Do zaprojektowania sprzętu operacyjnego potrzebna jest wiedza zarówno z zakresu medycyny, jak i informatyki czy biotechnologii. Od kilku lat bardzo dużo mówi się o biocybernetyce, interdyscyplinarnej dziedzinie nauki. Bazując na wiedzy i doświadczeniu lekarzy, biocybernetycy przekładają informację medyczną na język zrozumiały dla inżynierów. Osoby z wykształceniem typowo technicznym opracowują nowe urządzenia i algorytmy sterowania, które znajdują zastosowanie w wyposażeniu szpitali. Komunikacja pomiędzy dwoma tak różnymi dziedzinami, jak medycyna i technika, jest bardzo ważna dla dalszego rozwoju nauki. W technologii opracowuje się nowe modele i rozwiązania, wzorując się na zjawiskach zachodzących w przyrodzie. Natomiast przedmioty związane z medycyną zyskują nowe narzędzia dzięki zaangażowaniu inżynierii. W przyszłości możemy spodziewać się pogłębiania związków pomiędzy naukami ścisłymi. Być może następnym krokiem będzie włączenie humanistyki do rozwoju nauk medycznych, szczególnie w zakresie psychiatrii oraz opieki psychologicznej nad pacjentem.

Leki przeciw psychozie

Leki przeciw psychozie

W leczeniu psychozy stosuje się tak zwane neuroleptyki. Ich używanie jest konieczne, jeżeli chory chce nie tylko wyeliminować niebezpieczne objawy wytwórcze, ale także uspokoić nastrój i zacząć klarownie myśleć. Obecne neuroleptyki to leki bardzo nowoczesne, których używają nie tylko pacjenci psychotyczni, ale również nerwicowi i cierpiący na nadciśnienie. Ich działanie ma charakter uspokajający, obniżający aktywność umysłowa oraz ruchową, a także nadmierną aktywność emocjonalną. Dzięki nim pacjent nie ma strasznego wrażenie lęku oraz niepokoju. Co więcej, leki łagodzą agresję oraz ruchowe pobudzenie, obniżają ciśnienie tętnicze. Nie mają przy tym właściwości narkotycznych – jeżeli jednak są one spożywane, to mogą zdecydowanie spotęgować efekty, jakie uzyskujemy spożywając alkohol, narkotyki oraz środki nasenne. Niestety, trzeba bardzo uważać, by leków nie przedawkować. Jako, że pacjent psychotyczny całkiem naturalnie jest oderwany od rzeczywistości, to dobrze, jeżeli jego zażywaniu leków towarzyszy kontrola najbliższych osób. W chwili przedawkowania pojawia się znaczna suchość w ustach oraz zawroty głowy. Chory robi się jeszcze bardziej senny (co jest mocno znamienne w przypadku leków przeciwpsychotycznych). Przedawkowanie może prowadzić także to poważniejszych chorób, takich jak żółtaczka i agranulocytoza. Nie można zatem zostawiać pacjenta samemu sobie, a ingerować e jego działania.

Psychiczna odległość od rzeczywistości

Psychiczna odległość od rzeczywistości

Schizofrenię diagnozuje się najczęściej u ludzi młodych, mężczyzn będących między 15 a 30 rokiem życia. Jest to choroba dezorganizująca całość życia – i choć sama w sobie dotyka umysł i sposób, w jaki chory postrzega świat, to stosowane leki w znacznym stopniu upośledzają także funkcjonowanie fizyczne. Myśli schizofreniczne oraz sposób, w jaki patrzy on na rzeczywistość, w największym stopniu odbiega od tego, co widzą osoby nie dotknięte tym zaburzeniem. Ma urojenia – czy to wzrokowe, czy słuchowe. Wyobraź sobie, że codziennie słyszałbyś w swojej głowie głosy powtarzające, że jesteś nikim, że powinieneś popełnić samobójstwo, że cała Twoja istota jest odrażająca. Pomyśl, że mógłbyś widzieć zupełnie inne twarze, niż oblicza otaczających Cię bliskich. Schizofrenik ponad to staje się apatyczny, wpada w depresję i ma ogromne problemy z sennością. Czasem nie może zasnąć w ogóle, czasem zaś śpi zdecydowanie ponad miarę. Ciężko jest mu się skoncentrować, coś bez przerwy wyprowadza go z równowagi. W najgorszych momentach całkowicie izoluje się od świata zewnętrznego, nie chce kontaktu z bliskimi mu osobami. Traci znajomości i przyjaciół, przerywa naukę i pracę, więcej już do niej także nie może wrócić, gdyż z reguły traci w ogóle zdolność do wykonywania zawodu. Schizofrenikowi niezwykle ciężko jest porozumieć się z otoczeniem, jako że jego myśli i sposób rozumienia są inne, a to bezpośrednio przedkłada się na to, jak mówi.

Dermatologia i medycyna estetyczna

Dermatologia i medycyna estetyczna

Pracę lekarza kojarzymy przede wszystkim z poświęceniem dla ratowania ludzkiego zdrowia. Jednak nie wszystkie specjalności polegają tylko i wyłącznie na wykrywaniu groźnych chorób. Niektóre gałęzie medycyny skupiają się na poprawie jakości życia pacjentów, a w szczególności… Ich urody! Za przykład może posłużyć dermatologia. Wiele osób wybiera się do gabinetu dermatologicznego w celu wyleczenia trądziku albo w sprawie pielęgnacji cery zdrowej. Lekarze często decydują się na założenie prywatnej praktyki. W takich placówkach możemy liczyć nie tylko na fachową poradę, ale i dostęp do nowoczesnych zabiegów kosmetycznych. Najczęściej korzystają z tego panie, chociaż mężczyźni dbający o swój wygląd nikogo już nie dziwią. Kolejną specjalizacją, która zajmuje się przede wszystkim estetyką ludzkiego ciała, jest chirurgia plastyczna. Standardowymi operacjami są zabiegi poprawiania twarzy oraz wyszczuplania sylwetki. Coraz więcej kobiet decyduje się na radykalną zmianę swojego wyglądu przez wszczepienie implantów piersi i innych. Czy inwazyjne metody poprawiania urody mają sens? Wszystko zależy od oczekiwań pacjenta. Operacja nosa nie zmieni w jakiś szczególny sposób czyjegoś życia, ale może poprawić samoocenę tej osoby. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku usuwania trądziku albo zmarszczek. Pamiętajmy również, że medycyna estetyczna może spełniać o wiele poważniejsze zadania. Doskonale wiedzą o tym ofiary wypadków. Lekarze pomagają wrócić takim osobom do normalnego życia przez wykonanie bardzo skomplikowanych zabiegów rekonstrukcyjnych.

Mikroekspresja – nie u osoby z zespołem Moebiusa!

Mikroekspresja – nie u osoby z zespołem Moebiusa!

W popularnym serialu „Lie to me” doktor Call Lightman uczył nas, że każde kłamstwo może zostać wykryte na podstawie pojawiających się na twarzy mikroekspresji. Są jednak ludzie, których nawet on nie byłby w stanie odczytać – osoby cierpiące na zespół Moebiusa, chorobę ujawniającą się już od najwcześniejszych lat naszego życia. Ten zespół charakteryzuje się zupełnym brakiem mimiki – osoby nim dotknięte nie mogą się uśmiechać ani marszczyć czoła, nie potrafią mrużyć oczu ani nawet nimi poruszać. W tym zespole może wystąpić wiele różnych wad neurologicznych, wrodzonych. W czym tkwi przyczyna? W złym działaniu dwóch, bardzo ważnych nerwów czaszkowych, a konkretnie nerwu VI i VII. Są one nie w pełni rozwinięte. Ich główne funkcje to właśnie umożliwienie mrugania, bocznych ruchów oczu oraz ekspresji. Zespół Moebiusa widać już u najmłodszych – dzieci nim dotknięte nie mają umiejętności ssania, a zatem zdecydowanie nie przetrwałyby, gdyby żyły kilka setek lat temu. Innym, widocznym objawem są skośne oczy oraz zdeformowany język i szczęka. Podsumowując: w zespole Moebiusa najbardziej rzuca się w oczy brak emocjonalnej ekspresji, ludzie Ci nie mają zdolności do uśmiechania się. Nie mogą także przyjmować oraz połykać pokarmu, dlatego muszą być karmieni w specjalny sposób. Ich oczy są bardzo wrażliwe, co wymusza na nich konieczność używania okularów przeciwsłonecznych, ponieważ nie mogą ich nawet zmrużyć w ostrym świetle.

Choroba zamieniająca w kamień

Choroba zamieniająca w kamień

Nie trzeba spotkać meduzy, by zamienić się w kamień. A przynajmniej to właśnie wynika z rzadkiej choroby, zwanej cystynozą. Jest to choroba układu metabolicznego, mająca podłoże przede wszystkim genetyczne. Jej głównym procesem jest odkładanie cystyny w lizosomach – a to z kolei przedkłada się na jej magazynowanie w narządach wewnętrznych, rogówce, szpiku kostnym, leukocytach czy węzłach chłonnych. Wszystko to uszkadza kolejne narządy i sprawia, że życie chorych ulega zdecydowanemu ukróceniu. Jeżeli dana osoba nie chce się leczyć, to po pewnym czasie zamienia się w … kamień. Bacz zatem na to, jeżeli pojawiły się u Ciebie pewne objawy, świadczące o tym że już chorujesz bądź też w niedługim czasie zachorujesz na cystynozę. Dzieci pokazują pierwsze objawy już w wieku niemowlęcym, kiedy stają się niezbyt chętne do ssania. Jest to oczywiście wielce nie przystosowawcze i w dawnych latach takie dziecko po prostu by nie przeżyło. Cystynoza objawia się na podstawie wyglądu. Czoło chorych jest bardziej wydatne, kolana staja się bardziej koślawe, dana osoba wolniej rośnie, jej skóra oraz włosy są bardzo jasne. Widać także spore problemy z oczami. Chorzy nie tylko cierpią na światłowstręt, ale także ich ostrość widzenia pozostawia wiele do życzenia. Wszystko to z powodu niewielkich kryształków, jakie odkładają się w ich rogówce. Co jakiś czas osoby chorujące na cystynozę mogą także doświadczać kwasicy i odwodnień.